„Trochę wieje” – mówisz, gdy huragan zrywa dach. To niedopowiedzenie – przedstawienie czegoś jako mniejszego lub mniej ważnego, niż jest w rzeczywistości. To przeciwieństwo przesady.
Niedopowiedzenie może być komiczne lub poważne. W komedii tworzy efekt kamiennej miny. Monty Python używał go nieustannie. W literaturze może wyrażać stoicyzm lub powściągliwość. Brytyjczycy słyną z tego. „Nieźle” może znaczyć „doskonałe”. „Trochę bałaganu” może oznaczać „katastrofę”. W poważnych tekstach niedopowiedzenie może być potężne. Pozwala czytelnikowi poczuć lukę między tym, co powiedziano, a tym, co miało się na myśli. Ta luka to miejsce, w którym mieszkają emocje. Dobrze użyte, niedopowiedzenie jest bardziej poruszające niż przesada. Ufa czytelnikowi, że zrozumie. Szepcze zamiast krzyczy.
Przykłady
- „Trochę wieje” — podczas huraganu
- „Nieźle” – czyli znakomicie
- „Trochę bałaganu” – czyli katastrofa
- „Mamy drobny problem” – czyli kryzys
Comments
No comments yet. Be the first to share a thought.
Leave a comment